Wyszukujesz psychologa w Rzeszowie? Nasza poradnia psychologiczna zapewni Ci pomoc!

APEL O HUMANIZACJĘ CZ. II

Początkowo człowiek ten był oszołomiony i nie bardzo rozumiał, co się stało. Ciągle powtarzał: – „Dość tych żartów, spóźnię się do pracy, co powie żona.” Po południu zrozumiał swoją beznadziejną sytuację i zaczął protestować. – „To jest niezgodne z prawem”, „precz z królem”, „zbrodnia przeciw ludzkości” itp. Człowiek był agresywny i wściekły. Ale powoli jego protest się zmniejszał. Siedział w klatce spokojnie, chociaż jego oczy były pełne nienawiści i pogardy.

Mijały tygodnie. Człowiek z klatki wydawał się mniej zrozpaczony i ponury. Zaczął rozmawiać z medykiem. Dziękował mu za opiekę i dobre jedzenie. Gdy przechodnie pytali go, dlaczego znajduje się w klatce, odpowiadał – zgodnie z mechanizmem racjonalizacji „słodkie cytryny” – że wybrał tę drogę życiową, ponieważ zapewnia mu ona bezpieczeństwo osobiste i zaspokaja potrzeby konsumpcyjne. Kiedy po ogrodzie spacerował król, człowiek w klatce dziękował mu za jego dobroczynność.

Z biegiem czasu zachowanie badanego zaczęło się jednak zmieniać. Coraz rzadziej stosował mechanizmy obronne: coraz rzadziej rozmawiał z ludźmi. Siedział spokojnie z beznadziejnym wyrazem twarzy. Uśmiech całkowicie zniknął z jego oblicza. Przestał dostrzegać innych. Jeśli coś mówił, to prawie nigdy nie używał słowa „ja”. Nie protestował, nie był zły i nie był agresywny – był chory.

W przypowieści tej zostały zarysowane losy człowieka, który żyje w zdehumanizowanym świecie. Najpierw protestuje i walczy o zmianę swej beznadziejnej sytuacji. Później zaczyna stosować mechanizmy obronne, które chronią go przed lękiem. W końcu traci swoją tożsamość i staje się człowiekiem chorym psychicznie.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.