Wyszukujesz psychologa w Rzeszowie? Nasza poradnia psychologiczna zapewni Ci pomoc!

LEPIEJ NIE PRZEŻYWAĆ

Chcę tu powiedzieć o jeszcze jednym fragmencie autoportretu, który zaczyna kształtować się na tyle wcześnie, że warto o nim mówić już teraz, kiedy zastanawiamy się nad znaczeniem najwcześniejszego etapu życia. Chodzi mianowicie o to, co wolno, a czego nie wolno przeżywać. W tym miejscu oddam głos świetnemu angielskiemu psychoterapeucie Robinowi Skynnerowi, który opisuje powstawanie wewnętrznego zakazu przeżywania na pizykładzie złości.

”[…] Nasz maluch stopniowo nabierze przekonania, że złość jest niedobra, ponieważ pozostała część jego rodziny czuje się w obliczu złości bardzo nieswojo, niezręcznie i bardzo się jej wstydzi. […] Taki komunikat dociera do dziecka raz po raz. Widzi ono również, jak bardzo jego złość smuci rodziców, jak wcale nie potrafią sobie z nią poradzić i jak ignoniją je albo odsuwają się od niego czy nawet atakują, ilekroć ono samo próbuje ją okazać. Nie trzeba wiele czasu, żeby dziecko też zaczęło przeżywać złość jako coś niedobrego. Widzi prze- cięż, że nie może być kochane, kiedy się wścieka, a ponieważ wszystkie dzieci chcą być kochane przez rodziców, chcą ich kochać i uszczęśliwiać-stara się ukryć przed nimi wszelkie przejawy własnej złości.

Czyli kojarzy sobie złość z lękiem przed odrzuceniem, a to dla dziecka musi być zagrożeniem najgorszym z możliwych. […] W dodatku dziecko oczywiście ma jeszcze poczucie, że oszukuje, ponieważ nie może być naprawdę sobą. Czuje się w’ jakimś stopniu odcięte od rodziców, bo nie jest akceptowane w pełni – musi udawać, że nie przeżywa złości. Ale oszukiwanie nie jest aż tak złe, jak groźba kompletnego odrzucenia, więc zapewne wybierze raczej to, by być fałszywym i kochanym niż autentycznie sobą, ale odrzuconym.

Czyli odtąd, kiedy wydarzy się coś, co rozzłościłoby normalnego malucha, to dziecko pohamuje sw’oją złość. Ażeby ukryć ją przed rodzicami. A następnie nauczy się ukrywać ją przed sobą samym, gdyż tylko w’ teu sposób zdoła zachować poczucie, że jest warte miłości. Złość jest czymś aż tak ’niedobrym’, że w’ ogóle nie może przyznać się do jej przeżywania, naw’et przed sobą. Dlatego przyzwyczai się do niezauważania złości – nauczy się odcinać od niej – w’ końcu nabierze przekonania, że jej tam wcale nie ma. […]

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.