Wyszukujesz psychologa w Rzeszowie? Nasza poradnia psychologiczna zapewni Ci pomoc!

Ogólne założenia teorii przedmiotu Twardowskiego

W ogólnych założeniach teorii przedmiotu Twardowski okazuje się spadkobiercą tradycji arystotelesow- skich, odrodzonych w myśli Tomasza z Akwinu. Twierdzenia, które formułuje o ens pokrywają się z twierdzeniami perypatetycko-scholastycznymi. Streszczają się one następująco: po pierwsze, przedmiot jest czymś innym od tego, co istnieje. “Wszystko, co jest czymś, a nie jest niczym, jest przedmiotem. Po drugie, przedmiot jest summum genus, tzn., że pojęcie ens nie jest pojęciem gatunkowym, lecz transcendentalnym (w sensie scholastycznym), ponieważ „omnia genera transcen- dit”. Po trzecie, przedmiot przedstawienia może być także przedmiotem sądu lub czynności emocjonalnej. Przedmiot nazywa się prawdziwym ze względu na jego zdolność bycia osądzonym, dobrym ze względu na zdolność bycia przedmiotem aktu emocjonalnego, jednym zaś, czy jednolitym ze względu na zdolność bycia przedstawionym. Spośród własności bytu jako bytu, zwanych w tradycji scholastycznej transoendentaliami, Twardowski zajmuje się szerzej jednością, unum, wymieniając jedynie pozostałe: verum i bonum. Jedność przedmiotu jest według Twardowskiego podstawowym warunkiem jego przedstawiaLności. Przez każde przedstawienie nie tylko .przedstawiamy sobie jeden przedmiot, lecz także przedstawiamy go sobie jako jeden. Jednolitość przedmiotu jest warunkiem jego przedsta- wialności. „Unurn” jako transcendentnie w tradycji ary- stotelesowskiej rozumiane jest jako niepodzielność: zachowanie jedności jest zachowanieim bytu: w tym rozumieniu byt czegokolwiek polega na niepodzielności i dlatego powiada się, że „unum et ens convertuntur”. Gdziekolwiek jest jedność, tam również jest byt i odwrotnie – gdziekolwiek jest byt, tam jest jedność: jedność jest więc zamienna z bytem. Inaczej jest z prawdą – jest ona własnością bytu samego w sobie tylko o tyle, o ile jest on w umyśle. Dlatego też metafizyka arystotelesowska pomijała prawdę, ponieważ nie należy ona do bytu jako do bytu. Wyłączając z metafizyki prawdę, umieścił w niej jednak Arystoteles dobro. Powiadał, że dobro jako przedmiot pożądania znajduje się w rzeczach samych, podczas gdy prawda znajduje się w umyśle poznającym. Prawda jest więc według Arystotelesa nie tyle własnością bytu jako bytu, lecz własnością bytu poznanego. Twierdzenie, które o bycie jako prawdzie przyjmuje Twardowski, pochodzi nie od samego Arystotelesa, lecz od Tomasza, który w Summie teologicznej powiada: „Rzecz poznaną zwiemy prawdziwą, o ile pozostaje w pewnym stosunku do umysłu” 7. Konsekwencją takiego pojmowania prawdy jest u Tomasza zamienność pojęć prawdy i bytu. „Tak jak natura dobra polega na tym, by być przedmiotem pożądania, tak prawda odnosi się do poznania. Każda rzecz o tyle jest prawdziwa, o ile posiada byt. Dlatego powiedziane jest w księgach De Anima, że dusza do pewnego stopnia jest wszystkim, dzięki władzom zmysłowym i umysłowym. Dlatego prawda jest tożsama z bytem, podobnie jak i dobro. Ale jak dobro dodaje do bytu pojęcie bycia przedmiotem pożądania, tak prawda dodaje relację do intelektu” 8. Na tej podstawie powiada się, że: verum et ens differunt ratione. Wymieniając jako trzy atrybuty bytu prawdę, jedność, dobro – verum, unum, bonum, nie wykracza Twardowski w zasadzie poza to, co znane było Tomaszowi. Zajmując się kwestią przedstawialności przedmiotu wskazuje na podstawę możliwości przedstawiania – jest nią jedność przedmiotu. Analogicznie, warunkiem możliwości jego oceniania ze względu na prawdę i dobro jest – mówiąc językiem Tomasza – właśnie prawdziwość i dobroć przedmiotu.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.