PORTRET JEDNOWYMIAROWY

Behawioryzm przestał być jedynie koncepcją akademicką: ten kontrowersyjny kierunek badań dawno wyszedł z laboratoriów i gabinetów uczonych. Wywarł on znaczny wpływ na wyobrażenia człowieka o samym sobie. Stał się szczególnie popularny w Stanach Zjednoczonych. Wielu współczesnych menedżerów, polityków i nauczycieli tego kraju całkowicie akceptuje portret behawiorystyczny. Widzą oni człowieka jako układ cybernetyczny, który charakteryzuje się określonym repertuarem reakcji: dzięki umiejętnemu sterowaniu środowiskiem społecznym, a więc instytucjami, komunikacją czy środkami przekazu, można ukształtować dowolne wzory zachowań. Jednocześnie ludzie ci zupełnie nie interesują się osobowością człowieka, jego aspiracjami, oczekiwaniami czy stylem myślenia: życie wewnętrzne jest jego prywatną sprawą: stanowi jedynie by- -product zewnętrznego zachowania. Nieważne jest to, czy człowiek jest dobry, ważne, aby dobrze działał w zautomatyzowanej fabryce, w szkole czy w urzędzie. Wykorzystując zdobycze behawioryzmu menedżerowie, politycy czy nauczyciele amerykańscy próbują uczyć ludzi reakcji pożądanych, próbują zmieniać człowieka. Trzeba przyznać, że często robią to lepiej niż ich poprzednicy z utopii naukowej Walden Two.

Ale behawioryzm zdobył dużą popularność nie tylko w swojej ojczyźnie, lecz również w wielu innych krajach. Znakomity dziennikarz angielski, Roland Huntford, udowodnił niedawno, że zasady be- hawioryzmu nie są obce społeczeństwu szwedzkiemu. 19 Wielu szwedzkich pedagogów, propagandzistów i urzędników w pełni akceptuje tezę Skinnera, że człowiek jest całkowicie wytworem okoliczności. Przytoczę jeden z wielu przykładów potwierdzających ten pogląd. W ojczyźnie Linneusza panuje dość powszechne przekonanie, że architektura i planowanie miast mają przemożny wpływ na ludzkie postawy. Wielkie bloki mieszkalne „kształtują” zachowania społeczne, uczą współpracy i kolektywnego działania. Przeciwnie, domki jednorodzinne „formują” postawy egoistyczne i indywidualistyczne: pobudzają zachowania rywalizacyjne. W związku z tym szwedzcy politycy, socjotechnicy i urzędnicy popierają budownictwo wielomieszkaniowe. Przekonanie o dominującym znaczeniu typu mieszkania w procesie uspołecznienia jednostki przypomina poglądy behawiorystów. Jeszcze bardziej zgodna z nimi jest struktura procesu wychowania. W szwedzkiej szkole – podobnie jak w Walden Two – główny nacisk kładzie się na kształcenie umiejętności i nawyków: jednocześnie prawie zupełnie lekceważy się osobowość ucznia. Znamienna jest pod tym względem wypowiedź jednego z pedagogów szwedzkich, który powiedział wręcz: „Nie interesuje nas osobowość człowieka, tylko jego działalność.”0 Taki cytat mógłby równie dobrze pochodzić z książki Skinnera. W naszym kraju koncepcja behawiorystyczna nigdy nie zdobyła popularności: z reguły była ona przedmiotem surowej krytyki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *