Wyszukujesz psychologa w Rzeszowie? Nasza poradnia psychologiczna zapewni Ci pomoc!

Kilka przestróg dotyczących modyfikacji zachowania

W rozdziale tym zajnjowaliśmy się głównie teorią i praktyką strategii modyfikacji zachowania. Niewiele powiedzieliśmy o tym, jakie przestrogi głoszą na ten temat ludzie, którzy z moralnego czy z etycznego punktu widzenia są przeciwni manipulacji zachowaniem człowieka.

Nie wszystkie ostrzeżenia na temat modyfikacji zachowań pochodzą od osób jej przeciwnych. Również ci, którzy się nią zajmują, wskazują, jak niebezpieczni mogą być ci rodzice i nauczyciele, którzy poszukując szybkich, łatwych „cudów” przejmują i wprowadzają techniki modyfikacji nie rozumiejąc podstawowych reguł, z których techniki te się wywodzą. W wychowaniu nie ma cudów: są jedynie z trudem wywalczone, najczęściej skromne, osiągnięcia, które wynikają z kompetencji zawodowych 86 i orientacji, dlaczego robimy to, co robimy. Oczekiwanie, że gotowe tech- niki modyfikacji zachowania dostarczą cudownych, gotowych sposobów postępowania, jest świadectwem zawodowej ignorancji (Galloway i in., 1972). Coż, jest jednak wielu rodziców i nauczycieli, którzy wierzą, że posługiwanie się „prezencikami” rozwiąże ich problemy pedagogiczne i jakoś przeobrazi ich uczniów w jednostki odznaczające się samomotywacją, samodyscypliną i umiejętnością kierowania sobą. Możesz oczywiście stworzyć takie warunki wzmacniania i karania, by Twoi uczniowie unikali kar siedząc prosto, zachowując spokój i uczestnicząc w każdych, nawet źle zorganizowanych zajęciach. Jeśli jednak nie zostaną stworzone odpowiednie warunki uczenia się – takie, by Twoi uczniowie rzeczywiście siedzieli i uważali, by czynili postępy i cieszyli się z tego, to Twoja strategia będzie stopniowo tracić na wartości. By zachęcić uczniów do nauki nie pozostanie Ci nic innego jak zacząć uciekać się do kary. Zaczniesz wtedy szukać innego „cudu” tyle, że będziesz już bardziej ostrożny: spróbujesz chwycić się takiego, który „naprawdę” poskutkuje.

Bardziej szczegółowe przestrogi na temat procedur modyfikacji zachowań możesz znaleźć w niektórych lekturach uzupełniających. Przejdziemy obecnie do rozważenia rozwoju naszych uczniów jako jednostek. Naszym zadaniem będzie dowiedzenie się nieco więcej o tym, w jaki sposób zoptymalizować nauczanie dla każdego ucznia z osobna – słowem, jak nauczanie to zindywidualizować. Rozdział 11. poświęcony jest rozwojowi i różnicom indywidualnym, rozdział 12. kształtowaniu pewnej teorii nauczania, którą możemy zastosować do tworzenia strategii indywidualizacji nauczania.

Ostatnio uczestniczyłem w zebraniu pewnej rady pedagogicznej, podczas którego nauczyciele omawiali sprawowanie uczniów. Na początku zebrania dyrektor poprosił o przeczytanie listy uwag, jakie usłyszał od nauczycieli na ten temat. Następnie poprosił o podzielenie się na trzyosobowe grupy i o omówienie kilku z podanych problemów.

Wyobraźcie sobie – ot tak, dla zabawy – że jesteście członkami tej rady i że będziecie omawiać podane sprawy (lista – poniżej). Niech jeden z was reprezentuje behawiorystycz- ny punkt widzenia, drugi – humanistyczny, trzecia osoba niech łączy obydwa te podejścia. Przedstawcie tok swych myśli określając, czy się zgadzacie czy nie z uwagami nauczycieli.

Przykład 1: „Nie mam nic przeciwko temu, żeby pomagać dziecku, które się stara, ale byłbym durniem, gdybym miał łamać sobie głowę przy pomaganiu Jackowi. Pomaganie komuś, kto się nie stara, jest bezcelowe”.

Przykład 2: „Oczywiście, jestem przekonany, że Michał zasłużył na lanie. Według mnie, każde dziecko, które wyzywa nauczyciela, powinno automatycznie dostać lanie. To nauczy je rozumu”.

Przykład 3: Jest tylko jeden sposób, żeby pomóc Andrzejowi zmienić się. Tak zorganizuję całą sprawę, żeby udało mu się odnieść sukces. Nie mam zamiaru go przyciskać. Dam mu łatwe prace, będę go chwalił i okazywał dużo uczucia”.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.