Psychologia egzystencjalna i jej założenia

Z odrzuceniem zasad przyczynowości przez psychologię egzystencjalną wiąże się ściśle jej zdecydowane przeciwstawianie się dualizmowi podmiotu (umysłu) i przedmiotu (ciała, środowiska lub materii). Rezultatem takiego rozszczepienia, przypisywanego Kartezjuszowi, jest wyjaśnianie doświadczeń i zachowań człowieka w kategoriach bodźców środowiskowych lub stanów cielesnych. „Myśli człowiek, a nie mózg” (Straus, 1963).

Psychologia egzystencjalna broni tezy głoszącej jedność (bytu) jednostki-w-świe- cie. Każdy pogląd, który rozrywa tę jedność, jest zafałszowaniem i fragmentaryzacją egzystencji ludzkiej.

Psychologia egzystencjalna neguje także istnienie czegokolwiek, co stałoby poza zjawiskami i wyjaśniałoby je lub powodowało ich występowanie. Wyklucza ona wyjaśnianie egzystencji człowieka w kategoriach ja, nieświadomości, psychiki, energii psychicznej czy też takich sił, jak instynkty, fale mózgowe, popędy czy archetypy. Zjawiska są tym, czym są bezpośrednio: nie są one fasadą ani też pochodną czegoś innego. Przedmiotem psychologii jest, lub powinno być, opisywanie zjawisk w sposób możliwie najdokładniejszy i najpełniejszy. Celem psychologii jako nauki jest fenomenologiczny opis lub zrozumienie, a nie przyczynowe wyjaśnienie czy też dowodzenie.

Psychologia egzystencjalna odnosi się podejrzliwie do teorii, ponieważ każda teoria implikuje, iż coś, co nie może być postrzegane, powoduje to, co jest postrzegalne. Dla fenomenologa realne jest tylko to, co może być dostrzeżone lub w inny sposób doświadczone. Do prawdy nie dochodzi się drogą intelektualnej gimnastyki: odsłania się ona lub ujawnia w samych zjawiskach. Co więcej, teoria czy jakikolwiek z góry przyjęty sąd działa jak przesłona utrudniająca zrozumienie ujawnionej prawdy doświadczenia. Prawda ta dostępna jest jedynie dla tego, kto jest w pełni otwarty na świat. Spostrzeganie tego, co może być dostrzeżone bez żadnych hipotez, czyli z góry przyjętych sądów – oto reguła, którą kieruje się psycholog egzystencjalny badając zachowanie. Heidegger dał psychiatrze do ręki klucz, za pomocą którego może on, wolny od uprzedzeń jakiejkolwiek teorii naukowej, stwierdzać i opisywać badane przez siebie zjawiska w całej ich fenomenologicznej istocie i w ich wewnętrznym kontekście (Binswanger, 1963, s. 206).

Binswangerowi i Bossowi udało się pozbyć złożonego aparatu teorii Freuda i Junga, pomimo tego, iż przez wiele lat studiowali psychoanalizę i stosowali ją w swej praktyce. Czytając ich prace można odnieść wrażenie, że to wyzbycie się było dla nich niezwykle uwalniającym doświadczeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *