Wyszukujesz psychologa w Rzeszowie? Nasza poradnia psychologiczna zapewni Ci pomoc!

Psychologia społeczna a socjologia

To ścisłe splatanie się wzajemne obiektywnych fenomenów i ich wewnętrznej podbudowy tłumaczy także, dlaczego trudno jest – o czym wyżej była mowa – badanie grupy przydzielić socjologom, a psychologom społecznym pozwolić zajmować się jedynie jednostkami w ramach grupy. Weźmy banalny przykład grupy, jakim jest klasa sżkolna na pewnym stopniu jej uformowania. Przyjmijmy, że jest to klasa szkoły koedukacyjnej i że w związku z tym członkami grupy klasowej będą chłopcy i dziewczęta. Otóż, niewątpliwie rola chłopców i dziewcząt w obrębie grupy będzie nieco inna. Pozostaje to w związku z odmiennością psychiczną jednostek męskich i żeńskich. Wynikłe stąd odmienności zachowania się chłopców i dziewcząt w ramach grupy szkolnej należeć będą oczywiście, wobec poprzedniego założenia, do psychologa społecznego. Ale dynamika tych różnic doprowadzi łatwo do utworzenia się w ramach szerszej grupy szkolnej dwu podgrup: podgrupy męskiej i podgrupy żeńskiej. Wewnętrzne stosunki wzajemne członków grupy prowadzą tutaj bezpośrednio do powstawania zjawisk grupowych. W ten sposób psycholog społeczny zmuszony jest niejako zbliżać się do fenomenów grupowych: zjawiają się one na terenie jego badań i nie może on przejść nad nimi do porządku dziennego. Chcąc nie chcąc staje się on „socjologiem”. Nie zdziwi nas wobec tego powiedzenie G. Tarde’a, który w pewnym momencie swoich wywodów oświadcza czytelnikowi, iż nie jest pewny, czy to, o czym będzie mówić, to będzie psychologia czy też socjologia.

Ostatecznie zatem dochodzimy do konkluzji, iż między psychologią społeczną a socjologią w obecnym stadium rozwoju obu nauk nie można przeprowadzić ostrej granicy. Istnieją tylko pewne różnice względne o charakterze raczej praktycznym. Stanowisko psychologa społecznego w większym stopniu uwzględnia subiektywny punkt widzenia i pamięta o jednostce, socjologia reprezentuje punkt widzenia bardziej obiektywny i w mniejszym stopniu interesuje się jednostką aniżeli grupą wziętą jako całość. Ale socjologia nie rezygnuje z interesowania się jednostką społeczną, a psychologa interesować może nie tylko jednostka, ale również cała grupa. Klinelberg słusznie stwierdza, iż wobec przytoczonych wyżej uwag dana grupa nieco inaczej traktowana będzie przez psychologa społecznego aniżeli przez socjologa. Tak na przykład, badając bandę młodzieżową, normalną czy przestępczą, socjolog w większym stopniu aniżeli psycholog zwróci uwagę na formalną strukturę takiej grupy w porównaniu z innymi ugrupowaniami młodzieżowymi. On też zbada ekonomiczne podłoże tego fenomenu. Psycholog zainteresuje się składem osobowym bandy i poda ewentualnie charakterystykę jej poszczególnych członków, uwzględniając specjalnie różnice typu (typ przywódcy, typ uległego członka itp.). Tak więc akcenty badania będą nieco inne, podczas gdy przedmiot pozostać może ten sam.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.