Wyszukujesz psychologa w Rzeszowie? Nasza poradnia psychologiczna zapewni Ci pomoc!

SOCJALIZACJA MEDYCZNA

Kształcenie medyczne jest długotrwałe, rygorystyczne i kosztowne. W konsekwencji, w szkołach medycznych studiują głównie biali mężczyźni z bogatych rodzin, którzy nie tylko posiadają wystarczające środki, aby opłacić studia, ale którym także wpojono w trakcie socjalizacji, że warto zrezygnować z natychmiastowej gratyfikacji na rzecz osiągnięcia celów długofalowych (patrz rozdz. 9). Wielu ma w rodzinie lekarzy, którzy są dla nich zarówno modelem roli społecznej, jak i źródłem kontaktów zawodowych. W ostatnich latach jednakże w szkołach medycznych studiuje coraz więcej kobiet i przedstawicieli mniejszości narodowych.

Becker i jego współpracownicy (1961) wykazali, że studenci szkół medycznych rozpoczynają naukę z idealistycznym wyobrażeniem o zawodzie i własnych umiejętnościach służenia innym. Z entuzjazmem uczą się wszystkiego, co może być im przydatne w wykonywaniu zawodu lekarza. Studia medyczne są jednak dla nich przygnębiającym doświadczeniem. Ponieważ oczekuje się od nich, że nauczą się więcej, niż oni sami uważają, że są w stanie sobie przyswoić, stopniowo wyrzekają się aspiracji, zadowalając się zaliczaniem kolejnych egzaminów. Studenci medycyny nabierają pewnego rodzaju emocjonalnego dystansu do ciała ludzkiego i dolegliwości, który to dystans nie pozwala im zrozumieć złożonych aspektów obu tych rzeczywistości. Powoli zaczynają zdawać sobie sprawę z braków swojej wiedzy i rozległych obszarów niepewności, jakie istnieją w medycynie. Zaczynają rozumieć, że muszą sobie radzić z tą niepewnością i niewiedzą, kierując się zawodową intuicją: uczą się także przewidywać i tolerować błędy. Lekarze-stażyści poznają obowiązujące w ich zawodzie normy postępowania z pacjentami: jakiekolwiek związki emocjonalne, seksualne i finansowe uważane są za niewłaściwe. Krótko mówiąc, przyszli lekarze zaczynają bardziej realistycznie patrzeć na możliwości i ograniczenia nowoczesnej medycyny.

Medyczna socjalizacja jest kontynuowana poza murami uczelni. Ponieważ większość lekarzy pragnie zostać specjalistami, muszą oni kształcić się dalej. Lekarze muszą być na bieżąco z szybko zmieniającą się techniką i praktyką medyczną: w tym celu niektórzy z nich korzystają z programów oferowanych przez szpitale i izby lekarskie.

Podobny proces socjalizacji dokonuje się także w innych zawodach związanych z medycyną. Szkoły pielęgniarskie pod wieloma względami przypominają uczelnie medyczne. Ostatnio w amerykańskiej medycynie stworzono dwa nowe stanowiska: asystenta lekarza i „pielęgniarki z uprawnieniami” (nurse practi- tioner). Intensywność kształcenia kandydatów na oba te stanowiska jest czymś pośrednim między intensywnością kształcenia lekarzy i pielęgniarek. Wykonujący te zawody stawiają diagnozy i stosują leczenie pod nadzorem dyplomowanego lekarza. Zawody te pojawiły się na skutek spadku liczby dyplomowanych lekarzy i wzrostu kosztów opieki medycznej. Ludzie, którzy je wykonują, zapewniają ważną opiekę medyczną po niższych kosztach. Oba te zawody, podobnie jak tradycyjne pielęgniarstwo, cieszą się jednak mniejszym prestiżem niż zawód lekarza, i to zarówno w kręgach medycznych, jak i w całym społeczeństwie.

Wzrost znaczenia zawodu lekarza wyraził się w zjawisku, które czasem określa się jako medykalizację społeczeństwa. Polega ona na rozciągnięciu medycyny i modelu medycznego na niemedyczne dziedziny życia społecznego (np. Freidson, 1970: Zola, 1972). Kilka faktów potwierdza trafność tej opinii.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.