Wyszukujesz psychologa w Rzeszowie? Nasza poradnia psychologiczna zapewni Ci pomoc!

Stan psychicznej niemożności połączenia

Opisany wyżej stan psychicznej niemożności połączenia tzw. przedstawienia podkładowego, będącego przedstawieniem przedmiotu podobnego do tego, który ma być przedmiotem naszego przedstawienia, z przypisywaną mu w umyśle cechą – ‚stawia nas wobec granicy wyobrażalności. Nienaoczność wyobrażenia sobie pewnych przedmiotów, np. punktu matematycznego, wieczności, kwadratowego koła, nie oznacza jednak, by przedmiotów tych nie można było przedstawić sobie na drodze pojęciowej. Gdzie nie może dojść do skutku wyobrażenie, tam zawsze możliwe jest pojęciowe ujęcie przedmiotu. Przedmioty pojęć nie są nam dane w spostrzeżeniu, możemy jednak utworzyć ich przedstawienie posługując się w tym celu wyobrażeniem przedmiotu podobnego do tego, który ma być przedmiotem pojęcia. Tak na przykład próbując przedstawić sobie punkt matematyczny, wyobrażamy sobie najpierw kropkę, która zwykła punkt matematyczny symbolizować, następnie zaś owej kropce odmawiamy rozciągłości. Nie możemy tego wprawdzie uczynić w rzeczywistości, tj. wydać sądu, że przedstawiona przez nas kropka jest pozbawiona rozciągłości, ponieważ przedstawiamy ją sobie właśnie jako rozciągłą. Możemy natomiast przedstawić sobie, iż kropce tej brak rozciągłości. Owo odmówienie przedmiotowi przedstawienia podkładowego właściwości, które on posiada, bądź przypisanie mu własności, których nie posiada, dokonuje się w sądach przedstawionych. Sądy przedstawione stanowią przeciwieństwo sądów wydanych: gdzie nie możemy sądu wydać, np. na tej podstawie, że uważamy go za fałszywy, możemy go sobie przedstawić, tj. pomyśleć jego treść. Rola sądu przedstawionego w tworzeniu przedstawień pojęciowych jest więc zasadnicza: gdzie nie możemy wyobrazić sobie jednolitej, tj. konkretnej całości składającej się z wyobrażenia przedmiotu podkładowego i przypisywanej mu cechy, tam cechę tę możemy przedmiotowi przedstawienia podkładowego przypisać w sądzie przedstawionym. Że mamy tu do czynienia z sądem przedstawionym, nie zaś wydanym, świadczy wymownie fakt, iż – według naszego przykładu punktu matematycznego – nie możemy wydać sądu, iż symbolizująca go kropka pozbawiona jest rozciągłości. Gdybyśmy chcieli wytworzyć sobie wyobrażenie wytwórcze punktu matematycznego, proces wyobrażania musiałby pozostać niedokończony, nie mogłoby bowiem dojść do charakterystycznego dla wyobrażeń zlania się wyobrażenia przedmiotu podobnego (tzw. wyobrażenia podkładowego) z przypisywaną mu cechą. Owo zlanie się decyduje o konkretności tworu, o jego byciu wyobrażeniem. Gdy usiłujemy przedstawić sobie konkretnie punkt matematyczny, nasze wyobrażenie ma charakter „niedoszły”, jest tylko zaznaczone, nie zaś dokonane, bowiem cecha przypisywana przedmiotowi przedstawienia podkładowego nie może zlać się w całość z pozostałymi jego cechami. Z tego też powodu nazywa Twardowski pojęcia „niedoszłymi wyobrażeniami”. W wypadku gdy wyobrażenie nie dochodzi do skutku, w umyśle naszym istnieją dwa czynniki: 1) wyobrażenie przedmiotu podobnego do tego, którego pojęcie mamy wytworzyć: 2) sąd przedstawiony, odmawiający lub przypisujący przedmiotowi „podkładowemu” pewną cechę. W ten sposób dochodzimy do koncepcji pojęć, w której istotną rolę odgrywają sądy przedstawione. Zaznaczyć trzeba, że sąd przedstawiony nie tylko stanowi istotny składnik pojęć, spełnia on także rolę podstawową w procesach rozumienia. Zrozumieć bowiem pewien sąd znaczy przedstawić sobie jego treść: przedstawiać możemy sobie także te sądy, których nie moglibyśmy wydać. W przypadku tworzenia pojęć sądy przedstawione przypisują lub odmawiają przedmiotom pewne cechy, których nie można im „naprawdę” przypisać lub odmówić. Stwierdzenie pewnych cech rzekomo przysługujących tym przedmiotom, bądź odmówienie im ich – nie może mieć charakteru rzeczywistego, lecz jedynie wyobrażony. W skład pojęć wchodzić mogą zarówno przedstawienia sądów twierdzących jak przeczących: w wypadku podanego wyżej przykładu punktu matematycznego (tzw. pojęcia syntetycznego – przeczącego) mamy do czynienia z odmówieniem pewnej cechy przedmiotowi przedstawienia podkładowego. W innym wypadku, np. nienaocznego przedstawienia sobie myriagonu przypisujemy wyobrażonemu wielokątowi, np. pięciokątowi, cechę tysiącoboczności, której on rzeczywiście nie posiada.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.