Wyszukujesz psychologa w Rzeszowie? Nasza poradnia psychologiczna zapewni Ci pomoc!

Uznanie zasady autonomii funkcjonalnej

Często stawia się również pytanie, czy wszystkie motywy osób dorosłych są funkcjonalnie autonomiczne. Allport odpowiada przecząco. Istnieją popędy, takie jak głód, oddychanie i wydalanie, czynności odruchowe, wyposażenie konstytucjonalne, takie jak siła fizyczna, nawyki, które nie mają w ogóle charakteru motywacyjnego, lecz są jedynie czynnościami instrumentalnymi, infantylizmy i fiksacje, niektóre nerwice i psychozy, a także sublimacje. Ponadto koniecznym warunkiem powtarzania wielu czynności u osób dorosłych jest ciągłe wzmacnianie pierwotne. Jednakże stopień autonomiczności motywów jest miarą dojrzałości danej jednostki.

Niewątpliwie najważniejsze pytanie, jakie można zadać w odniesieniu do jakiegokolwiek pojęcia, brzmi następująco: „co pojęcie to daje osobie, która się nim posługuje? Następstwa uznania zasady autonomii funkcjonalnej są oczywiste i na jej podstawie psychologowie powinni zdecydować, czy chcą posługiwać się tym pojęciem czy też nie. Najważniejsze jest to, że umożliwia ono względne oderwanie się od przeszłości organizmu. Jeśli kontynuacja aktualnych motywów nie jest całkowicie uzależniona od motywów bardziej podstawowych czy pierwotnych, to badacz ma prawo nie zajmować się przeszłością jednostki i skoncentrować się na teraźniejszości i przyszłości. Historia jednostki staje się stosunkowo obojętna, jeśli jednostką tą kierują pragnienia i zamiary niezależne od tego, co motywowało ją we wcześniejszych okresach życia.

Zasada ta ma jeszcze jedno ważne następstwo: ta wielka, olśniewająca, jedyna w swoim rodzaju indywidualność, na którą kładzie się tak duży nacisk w teorii Allporta, staje się czymś mniej lub bardziej nieuniknionym. Jeśli potencjalnie każda forma zachowania instrumentalnego może stać się celem sama w sobie, to wiemy, że istnieje wystarczająca różnorodność zachowań i wymogów środowiskowych, by doprowadzić do oszałamiającej złożoności i niepowtarzalności motywów. Skoro dojrzała struktura motywacyjna jednostki jest już uwolniona od tego uniformizmu, jaki mógł istnieć w chwili narodzin, to możemy się spodziewać, że motywy różnych jednostek będą wykazywać niewielkie podobieństwo.

Rozłożywszy psychikę ludzką na zbiór cech i dyspozycji, postaw i nawyków, wartości, zamiarów i motywów, stoimy teraz przed zadaniem polegającym na złożeniu z powrotem tej łamigłówki. Allport, aczkolwiek zdaje sobie sprawę z tego, iż jest to zadanie bardzo trudne, poszukuje rozwiązania ze zwykłym sobie uporem i przenikliwością. W jego teorii istotnie jest wiele pojęć pełniących taką jednoczącą funkcję. We wczesnym niemowlęctwie istnieje wysoki stopień dynamicznej jedności, która stopniowo ustępuje zróżnicowaniu. Zróżnicowanie jest następnie niwelowane, dzięki wyuczonemu procesowi integracji. Allport nazywa to „dialektyką dzielenia i jednoczenia”. Mechanizmy homeostatyczne, w które wyposażony jest organizm, utrzymują jedność lub przynajmniej równowagę o charakterze fundamentalnym, chociaż statycznym, nierozwojowym. Mobilizacja energii w celu urzeczywistnienia zintegrowanego kierunku postępowania (zasada konwergencji) jest pewną formą scalania, aczkolwiek zwykle mobilizacja ta jest chwilowa i zogniskowana. Dyspozycje dominujące na mocy definicji zapewniają jedność osobowości, podobnie jak fakt, że cechy i dyspozycje są wzajemnie powiązane ze sobą. „Są one splecione jak gobelin”. Chociaż Allport uznaje, że każda z tych zasad ma swój udział w scalaniu osobowości, to jednak główną integrującą rolę przypisuje funkcjom propriacyjnym.

Zacznijmy od chwili narodzin człowieka. Chociaż poglądy Allporta dotyczące zachowania dorosłych są radykalne, to w odniesieniu do zachowania niemowląt są one arcykonserwatywne. Istotnie, sformułowania Allporta na temat dzieci, które nie ukończyły jeszcze drugiego lub trzeciego roku życia nie są bynajmniej zaskakujące. Dopiero wraz z rozwojem poczucia własnej tożsamości sprawy zaczynają przybierać nowy i nieoczekiwany obrót. Wybiegamy tu jednak zbyt daleko naprzód: powróćmy więc do noworodka w ujęciu tej teorii.

Allport uważa nowo narodzone dziecko prawie wyłącznie za twór dziedziczności, pierwotnego popędu i egzystencji opartej na odruchach. Nie rozwinęło ono jeszcze tych szczególnych właściwości, które pojawiają się później w wyniku wzajemnych oddziaływań dziecka i środowiska. Jest istotne, że – zdaniem Allporta – noworodek nie ma osobowości. Przy urodzeniu niemowlę jest dziedzicznie wyposażone w pewne zadatki fizyczne i temperamentalne, chociaż z ich zrealizowaniem musi czekać na rozwój i dojrzewanie. Ponadto potrafi reagować pewnymi wysoce specyficznymi odruchami, takimi jak ssanie i połykanie, na dość wyraźnie określone rodzaje bodźców. I wreszcie przejawia ono aktywność ogólną (mass action) czy obszerne niezróżnicowane reakcje, w które zdaje się być zaangażowany cały lub prawie cały aparat mięśniowy dziecka.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.