Wyszukujesz psychologa w Rzeszowie? Nasza poradnia psychologiczna zapewni Ci pomoc!

ZAGADNIENIA KONFORMIZMU, IDENTYFIKACJI SPOŁECZNEJ, POZIOMU ASPIRACJI

Widzieliśmy już poprzednio, iż gdy praca grupy wykonywana jest równocześnie przez wszystkich jej członków, dochodzi pomiędzy nimi do zbliżenia się i wyrównania. Członkowie grupy w pewien sposób jakby upodobniali się do siebie. Natrafiamy w ten sposób na zagadnienie konformizmu. Niektórzy psychologowie traktują konformizm jako pewnego rodzaju namiastkę naśladownictwa. Tak np. Claparede, odrzuca instynkt naśladownictwa, twierdzi natomiast, że istnieje w człowieku tendencja do nie wyróżniania się wśród członków grupy, do której ten ktoś należy. Jest to właśnie tendencja „konformistyczna”. Claparede skłania się przy tym do twierdzenia, że jest to skłonność instynktowna wrodzona.

Otóż sam fakt upodobniania się każdego członka grupy do reszty nie ulega wątpliwości, pozostaje jedynie do wyjaśnienia jego geneza. Przyjęcie osobnego konformistycznego instynktu jest, wbrew poglądom Claparede’a, i niedopuszczalne, i zbędne. Wystarczą tu czynniki i mechanizmy poprzednio już omówione î te, o których będzie jeszcze mowa, a które nie apelują do specjalnych wrodzonych zadatków. Naśladownictwo, sympatia, sugestia, facylitacja czynią, razem wzięte, zrozumiałą ową unifakcję, ujednolicenie członków grupy pozostających między sobą w ciągłej interakcji. W tym samym kierunku działają regulatory społeczne, których obowiązująca moc była już przez nas poprzednio omówiona. Będąc wspólnymi dla całej grupy, regulatory te ze swej strony narzucają jej członkom pewien uniformizm.

Terminem „ideomotoryka” ujmuje się zjawisko polegające na tym, iż wyobrażenie sobie pewnych czynności łączy się z tendencją do ich wykonania. Ideomo- toryką tłumaczą niektórzy działanie sugestii, zwłaszcza w hipnozie.

ZAGADNIENIA KONFORMIZMU, IDENTYFIKACJI SPOŁECZNEJ, POZIOMU ASPIRACJI CZ. II

Na tym miejscu pragnęlibyśmy dotknąć innego czynnika, który jest specyficzny dla grupy i który odgrywa dużą rolę przy tworzeniu się wspomnianego już konformizmu. O czynniku tym była mowa już poprzednio, a jest nim spostrzeganie przez jednostkę grupy jako pewnej całości. Przy faeylitacji nie jest rzeczą konieczną uświadamianie sobie przez jednostkę faktu, że ma się przed sobą pewną wielość. Wielość ta jako wielość wzorów oddziałuje tu na każdego uczestnika poniekąd mechanicznie, bez udziału jego refleksji. Ale już przy rywalizacji, która – jak to widzieliśmy – często splata się z facylitacją, uświadomienie sobie obecności innych jest czynnikiem istotnym. Wprawdzie rywalizacja może powstać w pewnym stopniu i wtedy, gdy dane są tylko dwie osoby, zasadniczo jednak współzawodnictwo nabiera dynamiezności wtedy dopiero, gdy obaj współzawodniczący mają wokół siebie świadków czy widzów. Zwycięstwo jest w tym wypadku satysfakcją nie tylko w stosunku do współzawodnika, ale do całej grupy, od której oczekuje się aplauzu czy uznania. Często dopiero właśnie ten aplauz widzów jest istotnym bodźcem zmagania się dwóch zapaśników.

Mechanizm współzawodnictwa ma tę właściwość, że różnicuje w pewien sposób grupę. Kto chce być pierwszy, ten tym samym usiłuje być różny od innych. Można więc stwierdzić, że rywalizacja jest w pewnych granicach tendencją antykonformistyczną. Ale właśnie rywalizacja jest tym wypadkiem, w którym jasno występuje szczególnie interesujący nas moment, a mianowicie moment uświadamiania sobie przez jednostkę grupy w jej całości. Przecież ten, kto chce być pierwszy, chce mieć świadomość, że jest pierwszy wśród wszystkich, że nie ma nikogo, kto mógłby go prześcignąć. A równocześnie zależy mu na tym, ażeby grupa jako całość uznała tę jego wyjątkową pozycję. I cenę najwyższą dla niego ma nawet nie to już, iż każdy z uczestników grupy wzięty oddzielnie uznaje go za pierwszego. Nęci go uznanie wyrażone gromadnie, odznaczenie przed całą grupą, wspólne oklaski, które pochodzą od widzów zebranych razem.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.